Ciekawe wyroki z uzasadni

Poczytaj o ciekawych wyrokach z wokand

Warunek zgody w związku z nieważnością

Sąd pierwszej instancji zaznaczy, że złożenie konkretnego oświadczenia woli jest wynikiem procesu decyzyjnego (wola wewnętrzna), zachodzącego w umyśle danej osoby, który następnie zostaje uzewnętrzniony poprzez podjęcie określonych zachowań (wola zewnętrzna). Rozstrzygające znaczenie dla dokonywania czynności prawnych ma oświadczenie woli zobiektywizowane powszechnym znaczeniem użytych dla jego wyrażenia znaków i uwzględnieniem sposobu jego rozumienia przez adresata. Co do zasady, dla oceny treści i skutków prawnych oświadczenia woli nie ma natomiast znaczenia wola wewnętrzna i nie ma potrzeby ustalać jej treści, poza przypadkami, gdy przepisy prawne, przewidując od tej ogólnej zasady wyjątki na korzyść woli wewnętrznej, nakazują jej ustalenie ze względu na przypisane jej skutki prawne. Do takich wyjątków należą właśnie przepisy o wadach oświadczenia woli. Powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest świadome i swobodne, gdy zarówno sam proces decyzyjny, jak i uzewnętrznienie woli nie były zakłócone przez żadne destrukcyjne czynniki wynikające z aktualnych właściwości psychiki łub procesu myślowego w sposób wyłączający autonomiczne działanie. Zachowanie tych wymogów nie przesądza jeszcze o ważności i skuteczności samego oświadczenia woli, gdyż w grę mogą wchodzić jeszcze inne wady w postaci pozorności, błędu, podstępu czy groźby.
Stosownie do treści art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. Pozorność polega na ujawnionej i zaakceptowanej przez adresata oświadczenia woli różnicy między treścią oświadczenia a wolą wywołania określonych skutków prawnych. Konstytutywnym elementem pozorności jest, poza brakiem woli wywołania skutków prawnych, wiedza i zgoda obu stron czynności, że oświadczenie woli złożone zostało "dla pozoru". Dodatkowo adresat musi nie tylko wiedzieć o braku woli, ale także pozorność złożonego oświadczenia akceptować.
W ocenie Sądu Okręgowego, w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki pozwalające uznać sporną czynność prawną dokonaną między stronami za czynność pozorną. Przede wszystkim nie sposób uznać, że pozorność owej czynności została zaakceptowana przez adresatów oświadczenia woli powódki, czyli przez pozwanych w niniejszej sprawie. W świetle poczynionych w sprawie ustaleń trudno wskazać jakikolwiek interes pozwanych uzasadniający zawarcie pozornej umowy sprzedaży nieruchomości w celu ukrycia umowy darowizny. Jak najbardziej wiarygodna i logiczna jest argumentacja pozwanych, zgodnie z którą w ich słusznym, uzasadnionym interesie leżało faktyczne przeniesienie własności przedmiotowej nieruchomości i wywołanie wszelkich skutków prawnych wynikających z umowy kupna sprzedaży nieruchomości. Umowa taka najpełniej chroniła ich interesy i zapewniała pewność przeniesienia własności nieruchomości. Dlatego wiarygodne jest twierdzenie pozwanej, że zawierając umowę, pozwani zmierzali właśnie do tego by stać się pełnoprawnymi właścicielami domu. Od pewnego czasu zresztą, pozwani zainteresowani byli nabyciem własnego mieszkania w bloku i byli przygotowani finansowo na tę transakcję, gromadząc na ten cel środki w zasadzie od początku małżeństwa. By zmniejszyć koszty utrzymania, początkowo mieszkali u rodziców pozwanej, następnie u dziadków pozwanego. Oboje pozwani pracowali od początku studiów, dzięki temu, dodatkowo wspomagani materialnie przez rodzinę, mieli możliwość odłożenia odpowiedniej kwoty pieniędzy na zakup mieszkania łub domu.
Kolejną okolicznością świadczącą, zdaniem Sądu pierwszej instancji, o tym, że pozwanym zależało na rzeczywistym a nie tylko pozornym przeniesieniu własności był fakt poniesienia przez nich dużych nakładów na sporną nieruchomość. Wprawdzie wcześniej miały miejsce rozmowy między stronami na temat darowania im domu przez powódkę, jednakże wiarygodne są twierdzenia pozwanej, że wysokość nakładów, które musieli poczynić na nieruchomość, ostatecznie plany te zniweczyła. Z tych samych przyczyn nie mogło być też mowy o użyczeniu nieruchomości pozwanym. Racjonalna jest argumentacja strony pozwanej, że tego typu czynności (darowizna, użyczenie) nie satysfakcjonowały pozwanych. W ocenie Sądu Okręgowego pozwani nie mieli żadnego racjonalnego interesu ocenianego w świetle zasad doświadczenia życiowego, by zawrzeć jakąkolwiek inną umowę, niż przenoszącą na nich własność spornej nieruchomości.