Słowa

Wczoraj sprawdziłem maila, dalej cisza z uniwerku. Matka zaproponowała mi, abym zatelefonował do sekretariatu z pytaniem, kiedy dostaniemy jakiś plan. Przejmuje się moją szkołą, swoją drogą ja także się zdziwiłem, z jakiej przyczyny tak wszystko na ostatnią sekundę. Zatelefonowałem więc, jednak do brata, albowiem nie mogłem dodzwonić się do sekretariatu. Zapytałem się go w jaki sposób to było gdy on rozpoczynał studia. Norbert uspokoił mnie i mamę, iż do tego należy się przyzwyczaić, albowiem tak na studiach jest, wszystko do ostatniej sekundy, bowiem jest tam niezmiernie dużo kierunków, bardzo dużo wykładowców i studentów, toteż planiści, którzy układają plan mają wielkie wyzwanie, aby wyrobić się na czas. Tym bardziej, że część profesorów wyrusza o tym czasie na urlop i nie mają z nimi kontaktu. Dlatego musze się przyzwyczaić do nagłych zmian planów, nawet w ciągu roku. Jestem debiutantem jeszcze, zatem mam prawo nie znać pewnych rzeczy  i się stresować, razem ze mną mama. Natomiast dobrze mieć starszego brata, który zawsze wesprze i objaśni.