Grom

W domu mam aktualnie całą aptekę, pewne pastylki na gardło, eliksiry na kaszel oraz napotne, tabletki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe dodatkowo krople do nochala. Zaś do tego pewne suplementy diety na wzmocnienie. Niesłychanie fatalnie się czuję, myślę sobie, iż dzisiaj jest kulminacja wszystkich zwiastunów choroby i jutro przypadkiem w końcu zacznie mnie puszczać z wolna. Mam wrażenie, iż głowa mi spuchła od zbytku kataru oraz gorączki i za chwilę eksploduje. Cały mój pokój jest w chusteczkach higienicznych. Rodzicielka usiłuje też jakichś domowych sposobów na mnie, syrop leczniczy z cebuli, herbatki z lipy, jednak to wszytko na nic. Robi mi również okłady na gorączkę, gdyż tabletki nie pomagają. Ponoć teraz wszyscy są słabi naokoło. Pisałem do Oli. Ona jak na razie ma tylko katar oraz boleść gardła. Mam nadzieję, iż ją nie złapie tak mocno, jak mnie, albowiem nie pójdzie ze mną na wesele. Zdaje się tą imprezę wszyscy odchorujemy. Dobrze, że mamę nadal nie zaraziłem, bo nie wiem kto by mi obiadki robił. Ojciec przyjedzie wkrótce z trasy, tymczasem jego też choróbsko łapie.